Holakracja – nowy sposób na zwinną firmę (cz. 2 z 6)

Cykl: Zwinna Firma
26 sierpnia 2014

6

W drugiej części naszego cyklu (zostało nam jeszcze cztery) opowiem wam o podstawach holakracji. Dowiecie się czym jest i jak powstała. Potem wskoczymy na głębię. Przedstawię wam tajemniczą koncepcję kręgów, która jest bardzo ciekawym pomysłem na stworzenie zwinnej struktury organizacyjnej firmie. Poczytności! 😉

Post scriptum

Jeżeli po cyklu moich artykułów wciąż będziecie odczuwać pewien niedosyt, związany z tematem holakracji, 24 września w Warszawie poprowadzę warsztat „Holakracja – nowy sposób na zwinną firmę”, na który was mocno zapraszam. Warsztat odbędzie się w ramach IV edycji konferencji „Agile w Biznesie”, organizowanej przez magazyn Computerworld. Tutaj możecie się zapisać.

Czym jest holakracja?

Po raz pierwszy o holakracji usłyszałem w ubiegłym roku, kiedy firma Zappos, internetowy sprzedawca butów (część Amazonu), ogłosiła wdrożenie tego systemu. Wiadomość ta rozpętała medialną burzę. „Zappos żegna się z szefami!” – ćwierkały twittery. „Zappos będzie płaska” – grzmiała blogosfera. „Zappos bez tytułów, bez menedżerów i bez hierarchii”. Szum był jak najbardziej uzasadniony. Zappos, to przecież duża korporacja, która zatrudnia blisko 1500 pracowników. Korporacja z hierarchiczną strukturą, w której firmowe życie sterowane jest przez całą masę procedur i regulacji. Teraz ta firma miała wdrożyć nowy system zarządzania, zwany holakracją.

Gdybym miał zdefiniować holakrację w jednym zdaniu, powiedział bym, że to nowy sposób prowadzenia firmy. Wiem, że, póki co, niewiele wam to mówi, ale na początek musi wam to wystarczyć.

Holakracja od samego początku związana jest z osobą Briana Robertsona. Poznałem go kilka miesięcy temu, w Amsterdamie, na pięciodniowym szkoleniu dla praktyków holakracji. Pamiętam, że bardzo uderzył mnie sposób w jaki się wypowiadał i formułował zdania. Jak go słuchałem, miałem trochę wrażenie jakby czytał z kartki. To, co mówił było spójne i logiczne. W jego prezentacji nie było żadnych zbędnych słów.

PCT-Amsterdam-March-2014_HQ
Szkolenie Holacracy Practitioner, w którym brałem udział w marciu 2014 roku.

Początki holakracji

Brian ma zaledwie 35 lat. Jego życiorys do złudzenia przypomina postać Doogiego Howsera – bohatera jednego z amerykańskich seriali. Brian w wieku sześciu lat nauczył się programować. Wiem, że brzmi to dość nieprawdopodobnie, ale całe swoje świadome dzieciństwo poświęcił pasji pisania kodu. W wieku 13 lat założył mały biznes – szkolenia internetowe na temat podstaw programowania. – Miałem wtedy kilka godzin szkoleniowych w tygodniu – wspomina Brian, i nikt nawet nie podejrzewał, że jako trener miałem tylko 13 lat.

Dużo później, w roku 2001 Brian zakłada firmę Ternary Software, którą traktuje jak swoiste laboratorium zarządzania. Eksperymentuje z różnymi metodami, w tym także z agile. Jak zauważa:

(…) wpływ jaki metody agile wywarły na tworzenie oprogramowania w naszej firmie miał dużo szerszy zasięg niż tylko sposób, w jaki budowaliśmy software. Filozofia agile przeniknęła do naszej kultury i dała podwaliny pod nowy system zarządzania firmą. Przez następne kilka lat robiliśmy wszystko, żeby ten nowy paradygmat stosować we wszystkich naszych pracach. Zasady agile stały się dla nas drogowskazem i miarą wszystkich naszych przyszłych eksperymentów.

Brian oprócz metod agile inspirował się również pracami Petera Senge, Barry’ego Oshry, Jima Collinsa, Patricka Lencioni, czy Lindy Berens, których elementy wykorzystał przy budowaniu nowego systemu.

W 2006 roku firma Ternary Software została zamknięta i powstała nowa pod nazwą HolacracyOne. – Firma Ternary Software spełniła swój cel” – twierdzi Brian. Dzięki niej stworzyliśmy holakrację – nowy system do zarządzania firmą. Osiągnęliśmy to, co sobie na początku założyliśmy.

Hierarchia vs. Holarchia

Nazwa „holakracja” pochodzi z książki Artura Koeslera pod tytułem „Ghost in the Machine” (1967 roku). Książka jest jednym wielkim hymnem pochwalnym na cześć hierarchii. Koestler uważa, że cały nasz świat jest hierarchiczny. Natura, która nas otacza – atomy, molekuły, komórki – wszystkie tworzą hierarchię jednostek. Koestler nazywa je „holonami”. Holony, z jednej strony, są bytami w pełni autonomicznymi (np. komórki w naszym organizmie). Z drugiej zaś, są częścią większej całości (naszego organizmu). Koestler mówi, że holony tworzą holarchie.

Ghost in the machine_Koestler
Pojęcie „holarachii” i „holonów” po raz pierwszy pojawiło się w książce Arthura Koestlera pt. „The Ghost in the Machine”.

Koncepcję holarchii i holonów wykorzystał również znany współczesny filozof Ken Wilber, formułując swoją _integralną teorię wszystkiego_, którą Brian Robertson się bardzo fascynował.

„Kosmos – mówi Wilber jest nieokreśloną serią gniazd w obrębie innych gniazd i kolejnych gniazd, wyrażającą coraz to obszerniejszą treść holistyczną – wszędzie są holarchie holonów – i z tej właśnie przyczyny każdy z nas ma własną holarchię wartości. Dlatego ostatecznie wszystkie te holarchie zazębiają się ze sobą i doskonale do siebie pasują”.

Koncepcja kręgów

Koncepcja holonów i holarchii, jakkolwiek bardzo ezoteryczna, obrazuje strukturę wielu współczesnych organizacji. Dzisiejsze firmy, zwłaszcza te, które wdrażają metody agile, coraz częściej przypominają świat złożony z niezależnych kapsuł. Każda taka kapsuła to jakby firma-w-firmie, biznes-w-biznesie. Jest samowystarczalna. Pracują w niej ludzie różnych specjalizacji: analitycy, projektanci, programiści testerzy.

W holokracji, struktura firmy składa się z serii kręgów (ang. _circles_). Krąg może być konkretnym projektem, departamentem, linią biznesową lub funkcją. Podobnie jak holony, każdy taki krąg jest autonomiczny. Sam definiuje swoje role, obowiązki, polityki i procesy, które są niezbędne do tego, żeby realizować codzienne prace. Ale to nie wszystko. Kręgi nie są całkowicie niezależnymi jednostkami. Granicę ich autonomii wyznaczają inne kręgi, które są w pewnym sensie „nad” nimi (tzw. kręgi nadrzędne). W ten sposób na przykład, krąg danego departamentu może składać się z kilku kręgów podrzędnych, które są pod nimi. Przekładając to na język Scruma, kręgami podrzędnymi mogą być na przykład kręgi zespołów zespołów scrumowych, które same organizują swoją pracę. Kręgami podrzędnymi mogą być również zespoły Właścicieli Produktów, zespoły Scrum Masterów – wszystkie będące częścią kręgu nadrzędnego – departamentu.

Co ciekawe, poszczególne kręgi departamentów też nie są w pełni autonomiczne. Razem z innymi departamentami, które też są kręgami podrzędnymi, wchodzą w skład ostatniego, nadrzędnego kręgu firmy. Taki krąg nazywany jest „Głównym Kręgiem Firmy” (ang. General Company Circle).

Jak przekształcić tradycyjną strukturę organizacyjną w holarchię?
Jak przekształcić tradycyjną strukturę organizacyjną w holarchię?

Koniec części drugiej, z przygotowanych sześciu. W następnym odcinku dowiecie się o tym, jak poszczególne kręgi się ze sobą komunikują. Będzie o roli Lead Linka, Rep Linka oraz o tym, jak wykorzystać wewnętrzne „napięcia” każdego pracownika do tego, żeby zbudować zwinną firmę. Następny odcinek już w piątek. Do poczytania! 😉

Wszystkie odcinki cyklu: