Sokrates dobrze radzi… także liderom

23 grudnia 2020

1

Robiłem dzisiaj rano zakupy pod Halą Targową, którą mam w zasięgu ręki. Prawie zawsze jak wędruję między straganami, trafiam na stoisko z „przeterminowanymi” magazynami, sprzedawanymi po bardzo okazyjnych cenach. Okładki z uśmiechniętymi twarzami celebrytów lśnią i przyciągają wzrok przechodniów. I, pomyślałem sobie – jak my wiele wiemy o tych ludziach, znamy różne ciekawostki z ich życia. Śledzimy ich. Są nam na swój sposób bliscy, trochę jak ktoś z rodziny.

Z drugiej jednak strony, wielu z owych celebrytów sprawia wrażenie osób trochę zagubionych – pozbawionych samoświadomości. To, co robią i to, jak żyją każe nam myśleć, że naprawdę niewiele wiedzą o sobie. Z jednej strony są zbyt zajęci swoim „gwiazdorstwem”, z drugiej ta wiedza (prawda o sobie) może okazać się dla nich zbyt bolesna. I wolą jej unikać.

Dlaczego, o tym piszę? Bo bardzo podobnie jest z nami – liderami. Wielu z nas popełnia dokładnie ten sam błąd. Nie mamy czasu, choćby krótkiej chwili, żeby „wyjść z siebie” i stanąć z boku. Przyjrzeć się swoim myślom, emocjom, projektom. Bieganina. Zwykłe liderskie krzątactwo. Brakuje nam świadomości wątku życia, w który jesteśmy wpleceni.

Nie słuchamy Sokratesa, który mówił „poznaj samego siebie”. Czasem mija wiele lat, zanim w naszym przywództwie zadamy sobie pytanie: Kim jestem? Jakim jestem liderem? Co jest dla mnie ważne? Za co dałbym się pokroić, a za co nie? Jakie są moje potrzeby?

Niby proste pytania… Ale bardzo często nie mamy czasu, żeby je sobie zadać. Bo stos maili… Bo spotkania, wszystkie pilne, wszystkie ważne… Bo awarie, pożary… A może zwyczajny strach przed tym, co te pytania odkryją?

Dzisiaj tak bardzo refleksyjnie, ale pomyślałem sobie, że właśnie tego nam trzeba. Tak, tuż przed świętami, w tych dziwnych czasach. Potrzeba nam czasu na poznanie siebie. Zrozumienia swojego umysłu, ciała. Bez osądzania. Cierpliwego. Szczodrego. Żeby stawać się Człowiekiem Pełnym, także w obszarze swojego przywództwa, którego nie da się wyłączyć przed nawias.