Co zrobić, żeby Twoja firma nie umarła młodo?

Cykl: Menedżer Plus
18 października 2013

4

Według profesora Richarda Fostera z Uniwersytetu Yale, współautora książki Creative Destruction średnia długość życia firmy, wchodzącej w skład indeksu S&P 500, w ostatnim stuleciu zmniejszyła się z 75 lat (w roku 1937) do 15 obecnie. Według jego szacunków, do roku 2020 ponad trzy czwarte firm z indeksu S&P 500 będą stanowić zupełnie nowi gracze.

Przyznacie, że to dość niepokojące prognozy. Myślę jednak, że naszym prawdziwym zmartwieniem nie jest fakt, że tak dużo firm „umiera”, ale że większość z nich umiera zbyt młodo. Dlaczego tak się dzieje?

3 czynniki, które przyspieszą śmierć Twojej firmy

  1. Wzrost tempa zmian. „Dzisiejsze tempo zmian jest dużo większe niż kiedykolwiek wcześniej” ‒ zauważa profesor Foster. Im większe tempo zmian, tym bardziej niestabilne jest otoczenie, w którym współczesne firmy funkcjonują. Te, spośród nich, które potrafią się dostosować, widzą w tym szansę i potrafią ją skrzętnie wykorzystać. Dla innych, jest to kolejne zagrożenie, które trzeba wyeliminować.
  2. Wzrost konkurencji. Oliwy do ognia dodaje niespotykany dotąd, na taką skalę, wzrost poziomu rywalizacji między firmami. Pojawiają się coraz to nowi gracze, którzy za wszelką cenę chcą wyeliminować konkurencję. Każdy chce być numerem jeden, znaleźć to „coś”, co pozwoli mu być lepszym od drugiego. Bardziej zwinnym. Poziom rywalizacji wzrasta do granic wręcz niemożliwych.
  3. Wzrost złożoności. Globalna wioska, w której dzisiaj przyszło nam żyć, spowodowała, że nasz świat jest światem połączonym. Na rynku funkcjonują zsieciowani klienci, którzy kupują produkty od zsieciowanych firm. Kiedy jeden prosty organizm jest połączony z innymi, tworzy system, który z czasem staje się coraz bardziej skomplikowany. Mrówka, jako owad, wykazuje się bardzo prostym zachowaniem. Jednak w stadzie, tworzy całkiem złożoną społeczność, o strukturze mocno zhierarchizowanej i ściśle przydzielonych obowiązkach. Złożoność wynika nie tylko z połączenia różnych elementów, ale również z podziału, które w jego wyniku może się wytworzyć. Każdy niszowy biznes, wcześniej czy później przyciągnie określoną grupę firm, które będą chciały na nim zarobić. Bardzo szybko pojawi się firma, która będzie na rynku dominować, zmuszając pozostałych rywali do większej rywalizacji, a w konsekwencji do specjalizacji swoich produktów. To, z kolei doprowadzi do powstania kolejnych nisz, które spowodują, że wzrośnie zróżnicowanie. Większe zróżnicowanie natomiast wymusi większą liczbę interakcji, które prowadzą do wzrostu złożoności.

Wyścig Czerwonej Królowej

W błyskotliwej książce Lewisa Carrolla pod tytułem „O tym, co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra” jest taki rozdział, w którym tytułowa bohaterka spotyka tajemniczą „Czerwoną Królową”. Cała scena jest mocno absurdalna, podobnie zresztą jak pozostałe historie opisane w tej książce. Chciałem jednak zwrócić uwagę na jedną z nich, która jest szczególnie inspirująca. Cała rzecz się dzieje nieopodal magicznego ogrodu, w którym pełno jest gadatliwych kwiatów (tygrysie lilie, nadpobudliwe stokrotki, chrapiące fiołki i masa innych). Otóż, kiedy Alicja rozmawia z kolejną napotkaną na swej drodze postacią – Czerwoną Królową, nagle, ni stąd ni zowąd, wspólnie zaczynają biec. Królowa porusza się tak szybko, że Alicja z trudem dotrzymuje jej kroku. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w trakcie biegu, drzewa i cała reszta otoczenia stoją w miejscu, w ogóle nie zmieniają swojego aktualnego położenia. W pewnym momencie Alicja jest już tak tym zmęczona, że przysiada na chwilę pod drzewem, ledwo łapiąc powietrze. Ku swojemu zdziwieniu zauważa, że znalazła się w punkcie wyjścia, a tak naprawdę nigdy się od niego nie oddaliła. Innymi słowy, było to cały czas to samo drzewo, pod którym Alicja i Królowa stały od początku.

Red Queen Race

— Oczywiście, że jest to to samo drzewo – powiedziała Królowa. — Czy chciałabyś, żeby było inaczej?

— Cóż, w naszym kraju ‒ powiedziała wciąż zdyszana Alicja ‒ zwykle jest się w innym miejscu… jeżeli biegło się tak szybko i tak długo jak my biegłyśmy.

— Musi to być powolny kraj! ‒ powiedziała Królowa. — Bo tu, jak widzisz, trzeba biec tak szybko, jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu. Jeżeli chce się znaleźć w innymi miejscu, trzeba biec co najmniej dwa razy szybciej!

Biec dwa razy szybciej niż inni

Myślę, że ta scena bardzo trafnie oddaje sytuację, w której znalazły się współczesne firmy.

Żeby przetrwać, nie wystarczy, że zmienisz swoje dotychczasowe przekonania, wyjdziesz poza ramy utartych schematów myślenia, sprawdzonych sposobów postępowania. To za mało. Być może nie wystarczy też, że zmienisz swoją kulturę organizacyjną, która od samego początku powstania firmy była dla Ciebie czymś ważnym, czymś uroczystym. Mam tutaj na myśli cały świat wyznawanych przez Ciebie wartości, stylów przywództwa, rutynowe procedury, czy nawet samą definicję sukcesu, w którą wierzysz. To ciągle za mało.

Podobnie jak Alicja, możesz biec z całych sił i ciągle stać w miejscu, pod tym samym drzewem. Możesz wygrać ten morderczy wyścig tylko wtedy, kiedy będziesz biegł szybciej niż inni. Dwa razy, trzy… Nie wiem. Więcej.