Wyniki konkursu, czyli kto jedzie na „Agile w Biznesie” 2014?

Cykl: Zwinna Firma
10 września 2014

2

Dzisiaj krótko. Spośród nadesłanych odpowiedzi, wspólnie z Olą Zygarską z Computerworld, postanowiliśmy nagrodzić dwie osoby: Radka Lont i Adama Ziembę. Ich teksty najbardziej przypadły nam do gustu (publikujemy je poniżej). W sprawie wejściówek skontaktuje się z Wami Ola Zygarska i ustali niezbędne szczegóły.

Zwycięzcom gratulujemy, a wszystkim pozostałym osobom, które wzięły udział w konkursie – bardzo dziękujemy za poświęcony czas. Na was też czeka nagroda – 20% zniżki na konferencję i mój warsztat.

Czyli widzimy się na Agile w Biznesie! 😉

ZWYCIĘSKIE ODPOWIEDZI

Radek Lont

Rola Scrum Mastera, którą pełnię od kilku lat, zmieniła moją pracę informatyka w pasjonujące wyzwania pracy z zespołami i nad transformacjami w organizacji. Zakładając „Zwinną Łódź” stawiałem nacisk na łączenie doświadczenia zarządzania projektami z o wiele starszą wiedzą nauki – psychologii i socjologii.

W praktyce dużą uwagę poświęcam balansowaniu między metodą zespołową, a siłą jednostek – dlatego mocno zaintrygował mnie koncept kręgów i spotkań taktycznych. Mam wrażenie, że czuję w jaką potrzebę one trafiają.

Podobnie ze spotkaniami governance i rolą facylitatora (z którą prywatnie chciałbym się zmierzyć) – koncepcja wydaje mi się bardzo logiczna, przywodzi mi na myśl doświadczenia z rolą moderatora spotkań inwentycznych.

Dlaczego chciałbym poznać te koncepcje bliżej? Nie dawna zmiana firmy skierowała mnie do organizacji wychodzącej z fazy start-up, która przeżywa obecnie ogromny wzrost (zwłaszcza w Polsce) i węszę tu szansę wprowadzenia zasad holakracji.*

Dlaczego chciałbym poznać je teraz w Warszawie? Szczerze mówiąc już dawno przyjąłem zasadę szukania i słuchania z załączeniem filtra „jak mogę z tego skorzystać?” i dopiero po takiej selekcji zgłębiam temat dalej. Krótko mówiąc za dużo jest ciekawych tematów na jedno życie… dlatego bezpośrednie spotkania z propagatorami pewnych idei cenię najbardziej.

Adam Ziemba

Moje podejście do agile różni się trochę od wizji przełożonych. Jako, iż zostałem PO, który wywodzi się ze ścieżki QA zawsze byłem zarządzany przez kogoś, więc wiem, co czują takie osoby (można powiedzieć,że wywodzę się z ludu). Moim zdaniem, ja jako PO nie powinienem wywyższać się nad zespół, ale być jego spójną częścią.

Odpowiedzialność i raportowanie wykonywane jest tylko dla klienta, szczere i transparentne, w końcu to klient płaci. Dzięki temu czujemy dużą odpowiedzialność za swoją pracę, sami od siebie wymagamy i na bieżąco weryfikujemy. Mamy stały luźny kontakt z klientem, dzięki czemu nietłumiona kreatywność pozwala proponować mu rozwiązania, które są nieszablonowe i wywołują efekt „wow”. Dzięki temu, że jesteśmy transparentni, klient ma do nas ogromne zaufanie.

Na warsztatach dowiedziałbym się, czym jest holakracja, co można dzięki niej zmienić, a także jak „sprzedać” ten pomysł przełożonym.

Ciekawa agenda konferencji jest też dobrym powodem, aby się tam pojawić, a przede wszystkim rozmowy w kuluarach z doświadczonymi osobami. Dodatkowo zamiast prosić firmę o zapłacenie za wejściówkę wolę, aby ten budżet przeznaczyli na techniczne książki dla zespołu.