Wizja Twojej osobistej marki

Cykl: Kreatywni
30 września 2013

4

Kilka dni temu zachęcałem Was do wzięcia udziału w webinarze prowadzonym przez Jacka Walkiewicza „Pełna moc możliwości”. Spośród wielu refleksji, które po czwartkowym spotkaniu, gdzieś tam we mnie, głęboko rezonują – chciałbym nawiązać szczególnie do jednej:

„Czymś, co napędza nasze życie jest WIZJA…”.

Obraz lepszego świata

Im większa wizja, tym większa energia do tego, żeby wyruszyć w drogę. Wizja to obraz lepszego świata, który może powstać dzięki Tobie, dzięki Twojemu projektowi, produkcie lub usłudze. Inspirująca wizja zniewala, napędza do działania – pracowników, kolegów z zespołu, porywa inwestorów i klientów.

StartUp Chile

„Trzeba sobie zdać sprawę, że droga do stabilizacji to droga donikąd, ona w gruncie rzeczy jest pusta” – mówi Jacek Walkiewicz.  W jednym z wywiadów, opowiada jak zrezygnował z pracy w Agorze. „Odszedłem, bo miałem swoją wizję, chciałem ją realizować. Czułem, że mogę to zrobić tylko odpowiadając w stu procentach za to, co robię”.

Przypominają mi się moi znajomi, z którymi kiedyś grywałem w gry RPG, wcielając się w rolę niesfornego krasnoluda. Gosia pracowała na etacie w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, Mateusz w Motoroli. Można powiedzieć, że wiedli dość ustabilizowane życie do momentu, kiedy znajomy programista z Nowego Yorku wspomniał im o „StartUp Chile”, w centrum Santiago. Zdecydowali się bardzo szybko. W listopadzie dowiedzieli się, że ich projekt został pozytywnie przyjęty, a w styczniu wylądowali już w Santiago. Nie znając hiszpańskiego, z czterema walizkami…”Rodzina mówiła: oszaleliście. A my mieliśmy poczucie, że albo zrobimy to teraz, albo utkniemy w korporacjach na resztę życia”.

Bo podążanie za własną wizją wymaga niemałej odwagi. Generał Patton powiedział kiedyś, że „odwaga to strach przetrzymywany o jedną chwilę dłużej”. Decyzja, żeby zostawić wszystko i przenieść się na inną półkulę, żeby robić to, co się kocha – musiała być odważna.

Odwaga to sytuacja graniczna

„Odwagi nie można się nauczyć, trzeba jej doświadczać” – mówi Jacek Walkiewicz. To, że robimy coś pewnego dnia w taki, a nie inny sposób, wcale nie oznacza, że następnym razem będzie tak samo. Karl Jaspers, niemiecki filozof, wprowadził do filozofii pojęcie „sytuacji granicznych”, które odnosi się do skrajnych momentów naszej egzystencji. Sytuacja graniczna, to sytuacja trudna, w jakiś sposób przełomowa. Może to być jakiś kryzys, porzucenie, trauma, tragedia…  Jaspers twierdził, że sytuacje graniczne przypominają:

„(…) mur, o który uderzamy, o który się rozbijamy. Nie potrafimy ich zmienić, lecz jedynie naświetlić. Nie da się ich oddzielić od samego istnienia empirycznego”.

To bardzo górnolotne słowa, ale, w gruncie rzeczy, można wyrazić je prostszym językiem. Sytuację graniczną można sprowadzić do takiego momentu, w którym ktoś znalazł się „na granicy”, w jakiejś przestrzeni „pomiędzy”. I druga ważna rzecz, która pojawia się w sytuacji granicznej to konieczność dokonania wyboru. Osoba, która znalazła się w sytuacji granicznej musi wybierać, i to ze świadomością, że ten wybór zmieni jej całe dotychczasowe życie. W tym sensie, odwaga jest sytuacją graniczną. Taką, która określa całe nasze przyszłe życie – naszą pracę, naszą firmę, projekt, w który się angażujemy. Jest istotną zmianą.

Wizja Twojej osobistej marki

Wszystkie znane, innowacyjne firmy miały swoich liderów – z wizją. Posiadanie dobrej wizji jest kluczowe do tego, żeby rozwijała się inwencja twórcza, żeby nie stać w miejscu, żeby „strącić z posad bryłę świata”. To się również odnosi do jednej z najważniejszych marek: TWOJEJ marki. Jeśli tylko postrzegasz siebie jako „markę”, musisz mieć nieodpartą wizję tego, co chcesz osiągnąć w życiu – w pracy, w zespole, w projekcie. Jesteś to sobie winien. Ambitna wizja będzie Cię codziennie rano podrywać z łóżka, napędzać Twoją kreatywność, dawać impuls. Inspirująca wizja da Ci pewność, że wybrałeś właściwą drogę, zwłaszcza w tych momentach, kiedy inni zwrócą się przeciwko Tobie, będą Cię odwodzić od Twoich pomysłów, mówić: „jeszcze masz czas na takie zmiany”. Nie słuchaj ich. Rzuć się na głęboką wodę.

Kapelusz na wodzie i filozofia „róbmy swoje”

Kiedyś, podczas jednego ze swoich wykładów, ksiądz Tischner opowiadał góralski dowcip. Otóż, w czasie powodzi w Łopusznej chłopi stali przy moście na Dunajcu i obserwowali, co się dzieje. Przedmiot refleksji był zawsze ten sam: czy woda zabierze most, czy nie zabierze. Ale tym razem chłopów coś zaintrygowało: unoszący się na wodzie góralski kapelusz. Patrzą – stanął na prądzie. Za chwilę – pod prąd. Zaś stanął – i z prądem. „Coz to? Cud?, pyta jeden obserwator. „E nie, to Franek Gąsienica. Pedzioł, ze ma w dupie powódź i orze”.

Dowcip ten, zrobił zrozumiałą karierę w okresie stanu wojennego. Jest jednak bardzo aktualny również dzisiaj. Bo Twoja wizja może NAPRAWDĘ zmienić Twoje życie tylko wtedy, kiedy będziesz ją konsekwentnie realizował. To nie może być robota na pół gwizdka. Albo się dopasujesz, albo będziesz się wyróżniał. Nie ma trzeciej drogi. Musisz się samookreślić. Jak mówi Jacek Walkiewicz, „Nigdy nie jest za późno, żeby zrobić coś ze swoim życiem”.

***

Dla tych, którzy nie mieli jeszcze okazji obejrzeć wykładu „Pełna moc możliwości” TEDxWSB, którym Jacek Walkiewicz podbił sieć, polecam: