Pojęciowa wieża Babel

Cykl: Zwinna Firma
13 kwietnia 2014

2

W nauce jest jedna bardzo fajna rzecz – precyzja w definiowaniu pojęć. Weźmy na przykład takie pojęcia jak: kg, gram, ohm, masa, promienie gamma, elektroforeza, atom, molekuła. Każde z nich ma ścisłe, dokładnie określone znaczenie.
Niektóre z nich bardzo ułatwiają naszą codzienną komunikację. Bo kiedy na przykład żona mówi mi, żebym kupił 2 kg jabłek, nigdy nie pytam jej, jak zdefiniowałaby pojęcie „kilograma”. Teoretycznie mógłbym spróbować, ale z pewnością wzbudziłbym w niej uzasadniony niepokój. Kilogram to kilogram przecież – to jednostka masy międzynarodowego wzorca przechowywanego w Międzynarodowym Biurze Miar i Wag w Sèvres koło Paryża. Każdy z nas wie o co chodzi. Pojęciem kilograma posługujemy się od dziecka i jego znaczenie się nie zmienia.

Ostatnio doszedłem do wniosku, że w naszych firmach jest zupełnie inaczej. Tu, każdy mówi innym językiem. Pod tym względem współczesne organizacje przypominają jedną, wielką, pojęciową wieżę Babel. Weźmy na przykład słowo: „agile”. Zawsze, kiedy zaczynam wdrożenie, za każdym razem od nowa uczę się od klientów, czym jest dla nich słowo: „agile”. W pewnym sensie już się do tego przyzwyczaiłem. Dla jednych jest to po prostu „Scrum”, dla innych „zmniejszanie dystansu pomiędzy IT i Biznesem”. Inni mówią, że „agile to zdolność firmy do ciągłej adaptacji”. Wszystko to prawda. Tylko co to znaczy, że chcemy wdrożyć „agile” w firmie? Co to znaczy, że chcemy być bardziej „zwinni”? No właśnie.

Kilka dni temu, podczas wspólnych warsztatów u klienta, wspólnie z uczestnikami zdaliśmy sobie sprawę, że tak naprawdę, nie tylko sposób rozumienia słowa „agile” jest przez nas bardzo rozmyte. Także inne pojęcia, dużo bardziej „oczywiste” są bardzo różnie rozumiane, w zależności od osoby, stanowiska, konkretnego działu. Zrobiliśmy proste ćwiczenie. Każdy z uczestników miał napisać na kartce krótką, jednozdaniową definicję następujących pojęć: organizacja, menedżer, lider, produktywność, zespół, CEO, jakość, rola, zakres obowiązków, odpowiedzialność, strategia. Słowa, wydawałoby się znane, których na co dzień używamy w naszych projektach. I co? Była niezła heca, bo prawie każdy napisał co innego. W niektórych przypadkach sens był bardzo podobny. Jednak u większości osób różnice w sposobie rozumienia były dość znaczne.

Wdrożenie agile w firmie domaga się przeobrażenia całej organizacji. Bez wspólnego słownika dużo trudniej będzie wam ten „stan” osiągnąć.