Książka o Scrumie – Będzie NOWE WYDANIE!

Cykl: Zwinna Firma
10 lipca 2014

4

Taaaak! Wreeeeszcie 🙂 W ubiegłym tygodniu złożyłem tekst do nowego, poszerzonego wydania mojej książki. Premiera niebawem, bo już w październiku 2014!

Dlaczego nowe wydanie? Bo powoli kończy się stare 🙂 Dzięki wam się kończy, za co chciałem wam bardzo, ale to bardzo podziękować. Książka „Scrum. O zwinnym zarządzaniu projektami”, od samego początku była dla mnie ogromnym eksperymentem, którego, nie ukrywam, mocno się obawiałem. No bo, z jednej strony, chciałem napisać taki nietypowy poradnik, który byłby lekki w odbiorze i którego dałoby się czytać wszędzie. Z drugiej zaś, było przecież tyle poradników na temat Scruma dostępnych na rynku wydawniczym. Nie ukrywam, że trochę mobilizował mnie fakt, że wszystkie dotychczasowe pozycje na temat Scruma były napisane głównie w języku angielskim. A więc nie moim, ojczystym. Brakowało mi książki, która byłaby osadzona w polskim kontekście kulturowym. Książki, która używałaby naszego, polskiego języka, polskich żartów, polskich skojarzeń. Zauważcie, że jeśli chodzi o literaturę branżową, wciąż, w dużej mierze czytamy autorów zagranicznych. Autorów, którzy, owszem, inspirują, ale byli wychowani w zupełnie innej kulturze, używają innego języka, który ktoś tam jakoś przetłumaczył – mniej lub bardziej zgrabnie. Z kolei, jak chcemy poczytać coś po polsku to nasze książki klasy biznes są naszpikowane takim językiem, że ich czytanie w żadnym wypadku nie należy do przyjemnych.

„Scrum. O zwinnym zarządzaniu projektami” jest książką bardzo osobistą. I myślę tutaj nie tylko o praktycznych przykładach z projektów, które prowadziłem (ostatnio wyliczyłem, że wdrażałem Scruma w ponad pięćdziesięciu firmach – polskich i zagranicznych), ale także o to, co siedziało i ciągle siedzi w mojej głowie. Dlatego, w książce pojawiło się tak dużo metafor, przykładów z różnych książek, filmów, świata muzyki… Czasem może było tego za dużo i pewne rzeczy mogłem zmieścić na kilku stronach. Jasne, że mogłem. Z drugiej strony, jak z wami rozmawiam o niektórych tematach z książki, bardzo często odnosicie się właśnie do tych metafor, czy analogii, których użyłem w tekście. Co mnie skądinąd bardzo cieszy, bo widzę, że mój eksperyment działa 🙂

Spotkania z Czytelnikami

Chociaż od pierwszego wydania minęło już dwa lata, często wracam myślami do spotkań z Czytelnikami, które, we współpracy z firmą TALSO i Wydawnictwem Helion, zorganizowaliśmy na terenie całej Polski. Zrozumiałem wtedy, po co, tak naprawdę, są książki papierowe. I nie chodzi o to, że jak większość statystycznych czytelników, lubię je wąchać. Na ebooku nie zrobię wpisu, nie dam autografu. W Warszawie na przykład, kilka osób przyniosło mi do podpisu moją pierwszą książkę. Widać było, że były to egzemplarze, które ktoś mocno używał. Kartki straciły swoją pierwotną biel. W środku niczym małe węże wiły się różne podkreślenia, zagięcia. Muszę przyznać, że było to bardzo emocjonalne przeżycie. Przejechaliśmy całą Polskę. Byliśmy w Katowicach, Rzeszowie, Krakowie, Wrocławiu, Warszawie, Łodzi, Gdańsku… Była MOC!

Co nowego w nowym wydaniu?

No właśnie. Ja tu opowiadam o tym, co było, a nic nie mówię, co będzie w nowym wydaniu. Od razu mówię, że nie wprowadziłem żadnych drastycznych zmian w tekście. Na pewno dość mocno rozbudowałem drugi rozdział. Chciałem, żebyście już na samym początku, bez konieczności czytania całości, dostali niezbędną porcję wiedzy o Scrumie. Dodatkowo, przebudowałem trochę rozdział o roli Scrum Mastera, część rzeczy bardziej wygładziłem, przedstawiłem w inny sposób. Pojawił się wątek o „przywództwie służebnym”, który w pierwszym wydaniu był trochę za mało wyeksponowany, a także dość wyraźnie zostały omówione obszary, na których koncentruje się codzienna praca Scrum Mastera. Nie zabrakło też drobnych, kosmetycznych poprawek, na które zwracaliście uwagę w mailach. Za co wielkie DZIĘKI! No i będzie też nowa okładka. Jaka? Fajna 😉

Co dalej?

Oprócz nowego wydania, którego premiera będzie w październiku, wspólnie z Wydawnictwem Helion przygotowaliśmy dla was kilka naprawdę niezłych bomb. Wybuchną niebawem 😉

No, i pytanie, które mi zawsze zadajecie: Czy będzie nowa książka? Będzie. Kiedy? Nie wiem.

O wszystkich newsach będziecie na bieżąco informowani na blogu. Śledźcie, czytajcie…

Pozdrawiam,
AUTOR 😉