Kreatywność nie wystarczy

Cykl: Kreatywni
30 czerwca 2013

3

Tomek i Grzesiek pracowali w tej korporacji od blisko 10 lat. Można powiedzieć, że znali ją od podszewki. Każdy doskonale wiedział, że na spotkaniach swojego zespołu, zawsze lubili się „powymądrzać”. „Ty chłopie, bo Ty to tak chcesz zrobić… Przecież to jest kompletnie bez sensu. To trzeba zrobić tak i tak”. Zawsze mieli jakiś „pomysł na”. Brylowali w towarzystwie. Zwłaszcza, gdy na zebraniu pojawił się ktoś ważny… – jakiś menedżer, dyrektor wydziału, a już – nie daj Boże! – szef pionu. Wtedy, ich kreatywność sięgała zenitu. Mimo, że z ich pomysłów prawie nigdy nic nie wynikało, w firmie panowała zgodna opinia, że są to ludzie bardzo kreatywni.

Każdy jest kreatywny

Jednym z najczęściej spotykanych mitów na temat kreatywności jest przekonanie, że zdolność kreatywnego myślenia jest dana tylko nielicznym geniuszom. Twierdzimy, że jedni ją mają, inni nie.

Ken Robinson, (gorąco polecam jego wystąpienie na konferencji TED w 2006 roku), w swojej książce Out of Our Minds: Learning to be Creative pisze:

Każdy z nas ma w sobie twórczy potencjał… (…) Ten potencjał jest najwspanialszym zasobem, który posiada każda organizacja.

Kreatywność stanowi nieodłączną cechę ludzkiej inteligencji. Od dziecka poznajemy świat.  Próbujemy go jakoś opisać, zrozumieć – za pomocą słów, konkretnych obrazów, ruchów, dźwięków… Interpretujemy zdarzenia, w których codziennie uczestniczymy. Poddajemy je ciągłej obróbce i rekonstrukcji. Jest to proces jak najbardziej kreatywny. Kreatywność jest częścią naszego bycia-w-świecie. Jest narzędziem, które stwarza człowiekowi szczególną możliwość do realizacji jego życiowych celów i zadań.

Kreatywność i innowacje

Kreatywność różni się od innowacyjności. Często o tym zapominamy. Kreatywność polega na wymyślaniu nowych rzeczy. Innowacja, na umiejętności ich realizowania. Każda kreatywna idea, której nie towarzyszy wdrożenie jest bezużyteczna. To zmarnowana szansa.  Inspirujące pomysły mogą latami przewijać się przez Waszą firmę. Możecie się nimi bez końca zachwycać, dogłębnie analizować i dobudowywać kolejne szczegóły. Jednak, jeżeli nikt nie weźmie za nie odpowiedzialności, i nie podejmie się ich wdrożenia – będą zupełnie bezwartościowe. Bo o prawdziwej wartości pomysłu, tak naprawdę decyduje to, jak bardzo jest użyteczny.

Gotowość do innowacji

Thomas Peters w swojej książce In Search of Excelence napisał, że:

Najbardziej zniechęcającym faktem z życia dużej korporacji jest utrata tego, co uczyniło ją wielką na samym początku, czyli gotowość do innowacji.

W wielu współczesnych organizacjach zakłada się, że kreatywność automatycznie prowadzi do innowacji. Nie prowadzi. Osoby kreatywne bardzo rzadko wkładają jakikolwiek wysiłek, by ich pomysły były usłyszane i wypróbowane w praktyce. Najczęściej zrzucają tę odpowiedzialność na innych. „My jesteśmy od dostarczania błyskotliwych pomysłów i rozwiązań, reszta od tego, co z nimi zrobić”. Paradoks jednak polega na tym, że te tak naprawdę nie ma podziału My-Oni. Rozejrzyjcie się dokoła. Porozmawiajcie z ludźmi, z którymi pracujecie. Szybko zorientujecie się, że w Waszych projektach nie ma deficytu kreatywności. We współczesnych organizacjach nie brakuje ludzi idei, którzy w dowolnej chwili mogą nas zasypać ekscytującymi pomysłami i propozycjami. Brakuje nam natomiast ludzi, którzy zdolni byliby do INICJATYWY – do realizacji przedsięwzięć. Brakuje nam innowatorów.

Wykonanie skoku

Dojrzała kreatywność wymaga od nas zrobienia kroku, od którego nie da się już cofnąć. Wymaga innowacji. A innowacje to umiejętność rozpoczynania nowych projektów. To energia i odwaga ludzi, żeby wdrażać nowe pomysły i… próbować. To wykonanie skoku.