Klucz do budowania efektywnych zespołów

1 maja 2020

2

Karp japoński, zwany potocznie „koi” jest chyba najchętniej hodowaną ozdobną rybką w ogrodowych oczkach wodnych. Ich kolory, głównie biały, czarny, czerwony, żółty, niebieski, kremowy – mogą przyprawić o wiosenny zawrót głowy. Podobnie jak zresztą cena. Za niektóre egzemplarze możemy zapłacić nawet kilkadziesiąt tysięcy polskich złotych (Sic!). Dlaczego Wam o tym pisze, i co to wszystko u licha ciężkiego ma wspólnego ze zwinnym zarządzaniem?

Otóż, karp koi ma jedną bardzo fascynującą właściwość. Kiedy umieścimy go w małym słoiku (z wodą naturalnie) osiąga długość 5-8 centymetrów. Wystarczy jednak, że włożymy go do większego naczynia, akwarium, oczka wodnego – może mieć długość 15, a nawet 25 centymetrów. Ale to nie wszystko. Jeżeli tę pozornie małą rybkę wrzucimy do stawu lub jeziora – może osiągnąć długość nawet 90 centymetrów. Wniosek jest prosty – ŚRODOWISKO ma znaczenie.

I podobnie jest ze zwinnymi zespołami. Ponieważ „WIELKOŚĆ” ludzi, ich potencjał, wyobraźnia, wiara we własne siły, energia, intelekt – zależą od „środowiska” jakie Ty jako lider możesz im stworzyć. Jeżeli będziesz trzymał ludzi w małych słoikach – nigdy nie rozwiną skrzydeł. Gdy pozwolisz ludziom pływać w dużym, olimpijskim basenie, urosną do gigantycznych rozmiarów – urosną ich kompetencje, rozwinie się ich charakter, będą zaangażowani i skupieni na realizacji celu.

Ludzie rosną jak karp koi – gdy tylko pozwolą im na to WARUNKI!

Projekt „Arystoteles”

Jakiś czas temu czytałem książkę Charlesa Duhigga (tego od „nawyków”) – Mądrzej, Szybciej, Lepiej, w której opisał bardzo ciekawy projekt prowadzony w firmie Google. Projekt nazywał się „Aristotle” (czyli Arystoteles) i został powołany po to, żeby na podstawie badań i analiz zachowań zespołów, stworzyć listę najbardziej kluczowych parametrów, które mają wpływ na „efektywność zespołu”. Ludzie z tego projektu, po prostu chcieli opracować „sekretny sos”, który pozwoliłby im budować zespoły marzeń.

Projekt „Arystoteles” był prowadzony przez 2 lata. W tym czasie, członkowie tego zespołu prowadzili różnego rodzaju badania, wywiady, przeanalizowali naprawdę pokaźne ilości danych. Wnioski były zaskakujące. Laszlo Bock, szef działu People Operations Google’a, prezentując wyniki przeprowadzonych badań, zwrócił uwagę na kilka norm zespołowych, które mają wpływ na budowanie efektywnych zespołów. Zaskakujące było to, że wśród tych norm, na pierwszym miejscu znalazło się poczucie bezpieczeństwa w zespole. A więc, budowanie takiego środowiska pracy, w którym członkowie zespołu mogą sobie ufać i nie boją się, że szczera rozmowa będzie miała dla nich jakieś nieprzyjemne konsekwencje.

I to jest bardzo duże wyzwanie, które stoi przed współczesnymi, zwinnymi liderami – żeby takie środowisko w pracy umieć zbudować. Niestety, bardzo wielu liderów w naszych firmach jakoś nie widzi tego, że w ogromnej większości przypadków – to nie ludzie są problemem, ale właśnie środowisko, w którym funkcjonują.

Bezpieczeństwo psychiczne (ang. psychological safety) to klucz do budowania efektywnych zespołów. W takim, „bezpiecznym” środowisku – ludzie nie boją się uczciwie przyznać do popełnionych błędów. Nie boją się prosić o pomoc, jeżeli są w czymś słabsi. Potrafią szczerze powiedzieć „nie wiem”, „nie jestem pewien”. Potrafią powiedzieć „przepraszam, dałem ciała”.

Jeżeli zamykamy ludzi w słoiku, nie dziwmy się, że są mali i nie rosną.