Iluzja kontroli

Cykl: Menedżer Plus
29 kwietnia 2014

2

Shifu otrzymuje wieści o ucieczce Tai Lunga i dzieli się swoimi rozterkami z wielkim mistrzem Oogwayem. Kojarzycie? Kung Fu Panda  film o życiowej ofermie (miś Po) z marzeniami (Po chce się wyłamać z rodzinnej tradycji zawodowego gotowania klusek i zostać mistrzem sztuk walki). Shifu nie wierzy w to, że uda mu się wyszkolić Po na czas. I tu zaczyna się bardzo ciekawa rozmowa – o zarządzaniu właśnie.

Shifu: Mistrzu, mistrzu! Bardzo złe wieści.

Oogway: Shifu, niema czegoś takiego jak złe, czy dobre wieści.

Shifu: Mistrzu twoja wizja się sprawdziła, Tai Lung uciekł z więzienia, jest już w drodze.

Oogway: To jest zła wiadomość, tylko jeśli nie wierzysz, że Smoczy Wojownik go powstrzyma.

Shifu: Panda, ta Panda to nie Smoczy Wojownik, on nawet nie powinien tu być! To był przypadek!

Oogway: Nie ma przypadków…

Shifu: Tak wiem, już to mówiłeś dwa razy.

Oogway: To też nie był przypadek. Stary przyjacielu, Panda nigdy nie zmieni swojego przeznaczenia, ani ty swojego, jeśli nie porzucisz iluzji kontroli.

Shifu: Iluzji?

Oogway: Tak, popatrz na to drzewo, nie mogę sprawić, aby zakwitło, ani wydało owoc – zanim nadejdzie jego czas.

Shifu: Ale są rzeczy, które możemy kontrolować. [wściekle uderza w drzewo, spadają owoce]

Shifu: Mogę kontrolować, kiedy spadną owoce. I mogę kontrolować, jak posadzić nasionko. [wbija gniewnie nasionko w ziemię] To nie jest iluzja mistrzu!

Oogway: Tak, ale niezależnie od tego, co zrobisz, to nasionko i tak wykiełkuje, zamieniając się w drzewo. Możesz chcieć mieć jabłoń, drzewo pomarańczowe lub brzoskwiniowe.

Shifu: Ale brzoskwinia nie pokona Tai Lunga.

Oogway: Może… Może… Jeśli się nią zaopiekujesz, zadbasz, uwierzysz w nią… [dotyka delikatnie ziemi]

Shifu: Ale jak? Jak? Potrzebuję twojej pomocy mistrzu.

Oogway: Nie, po prostu musisz uwierzyć, obiecaj mi Shifu, obiecaj, że uwierzysz…

Shifu: [poddaje się] Spróbuję…

W tym fragmencie zawiera się cała istota współczesnego zarządzania. Parafrazując słowa mistrza Oogway’a, można powiedzieć, że tradycyjna szkoła zarządzania opiera się na iluzji kontroli. Iluzja to wrażenie, że widzi się coś, czego w istocie nie ma. Wydaje nam się, że możemy kontrolować pracowników, możemy im mówić, co mają robić, a oni i tak w końcu zrobią swoje. Peter Drucker, podczas jednego z wywiadów, którego udzielił kiedyś T. Georgowi Harrisowi z Harvard Business Reviewi, na pytanie o to, jaki będzie menedżer przyszłości, odpowiedział:

Musicie nauczyć się zarządzać w sytuacjach, w których nie macie władzy, i nie możecie rozkazywać; w których ani nie jesteście kontrolowani, ani nie sprawujecie kontroli.

Jestem przekonany, że wielu dzisiejszym menedżerom te słowa nie mieszczą się w głowach. Jak to? Zarządzanie bez władzy? Bez rozkazów? Bez kontroli? Rola współczesnych menedżerów wymaga zmiany – fundamentalnej. Dzisiaj organizacje poszukują Menedżerów 2.0, których głównym zadaniem jest wzbudzenie kreatywności i odpowiedzialności wśród pracowników. To z kolei wymaga zapewnienia im odpowiedniej autonomii, wytyczenia granic, w ramach których będą mogli się swobodnie poruszać, uwolnić myślenie, działać. Kiedyś, jeden, bardzo mądry menedżer, z którym pracowałem powiedział mi, że: „Ludzie zaleją cię pomysłami, jeśli im tylko na to pozwolisz”. To prawda. Ale…

Shifu: Ale brzoskwinia nie pokona Tai Lunga.

Oogway: Może… Może… Jeśli się nią zaopiekujesz, zadbasz, uwierzysz w nią…